Mentzen zareagował na wpis prezesa PiS. "I o to mi chodziło"
Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera Przemysław Czarnek wezwał na antenie TV Republika do wstrzymania przez Unię Europejską finansowania zbrojeń i odbudowy Ukrainy, dopóki Kijów "nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich". Do wypowiedzi Czarnka odniósł się prezes PiS Jarosław Kaczyński. "Prawo i Sprawiedliwość stoi i zawsze stało na stanowisku, iż pomoc militarna, realizowana także przez UE na rzecz Ukrainy, jest bezwzględnie potrzebna. To kluczowa sprawa z punktu widzenia polskiej racji stanu i naszego bezpieczeństwa" – wyjaśnił.
"Sprawa wypowiedzi pana Przemysława Czarnka zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii" – poinformował Kaczyński za pośrednictwem platformy X.
Kaczyński o wypowiedzi Czarnka. Mentzen komentuje
"I o to mi chodziło, gdy tyle razy mówiłem, że Czarnek nie nadaje się na premiera. Jak miałby działać rząd, w którym premier podejmuje decyzję, a zaraz potem okazuje się, że będzie jednak inaczej, bo premier zapomniał spytać o pozwolenie prezesa" – zareagował w mediach społecznościowych Sławomir Mentzen, współprzewodniczący Konfederacji.
"Czarnek nie ma żadnej decyzyjności, nie jest samodzielnym politykiem. Nie może być premierem. Ustalać to z nim można najwyżej to, czy wino białe czy czerwone" – stwierdził.
Wcześniej słowa Przemysława Czarnka skomentował m.in. premier Donald Tusk. – Nie warto się zajmować panem Czarnkiem tak długo, dopóki nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich. A mówiąc zupełnie serio, to jest właśnie ta licytacja na antyukraińskość. To jest polityka zabójcza. To są idiotyczne słowa – ocenił.
– To, co opowiada pan Czarnek, te brednie, które wygaduje, że Unia Europejska powinna wstrzymać wsparcie dla walczącej Ukrainy, jest bardzo niebezpieczne. To zagraża bezpieczeństwu państwa polskiego i całej Europy – powiedział z kolei szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.